Polska

Joanna Schmidt o nowej partii: „partia liberalna, społeczna”

Dodano

dnia

Joanna Schmidt fot.Rafał Zambrzycki/Kancelaria Sejmu RP

Po deklaracji Joanny Scheuring-Wielgus o odejściu z partii .Nowoczesna, taką samą decyzję ogłosiła Joanna Schmidt. Dziś w rozmowie z Robertem Mazurkiem na antenie RMF FM przekonywała, że polskiej scenie politycznej jest potrzebna nowa partia.

„Jest życie po Nowoczesnej. Dowodem jest to, że tutaj jestem. Jest oświadczenie, bo każde słowo jest tam przemyślane, na wszystkie sposoby, ale tak, jak z każdą ciężką, trudna decyzją, oo wszystko się kumuluje i w pewnym momencie jest taki moment przełomowy, kiedy mówi się: basta. Na pewno impulsem było wyjście mojej koleżanki Joanny Scheuring-Wielgus. Nowoczesna stała się projektem nie takim, który tworzyłam trzy lata temu, począwszy od Torwaru, nie z takimi wartościami. To projekt, w którym po prostu nie chciałam uczestniczyć. Mam taki instynkt samozachowawczy, tak jak jest w biznesie. Jak się nie chce jakiegoś projektu kontynuować, z jakimiś ludźmi współpracować, to po prostu ma się tę możliwość wyjścia i ja w polityce nadal uważam, że mogę pracować z ludźmi, z którymi chcę pracować” – mówiła Joanna Schmidt w wywiadzie.

Nowa partia Schmidt, Scheuring-Wielgus, Biedronia, Nowackiej i Mieszkowskiego

„Polacy nie chcą PO-PiS-u, więc postaramy się, aby był ten trzeci wariant, ten wybór, realny wybór […] Obecnie jestem niezależną posłanką. Jest bardzo dużo czasu. Do wyborów samorządowych nie zadzieje się raczej nic. Bardzo dużo czasu, aby spokojnie porozmawiać, spotykać się z tymi środowiskami, dla których bliskie są wartości, które wyznaję, a potencjał społeczny jest tak pobudzono, że wierzę, że uda się spiąć tę energię i powstanie coś rewelacyjnego” – podkreślała Joanna Schmidt w rozmowie z Robertem Mazurkiem w RMF FM.

„Widziałabym takich ludzi jak Robert Biedroń, Barbara Nowacka, Joanna Scheuring-Wielgus, Ryszard Petru, Krzysztof Mieszkowski i wielu innych polityków. Wspólnym mianownikiem muszą być wartości” – dodawała.

„Chciałam zmieniać polską politykę”

„Niestety, nie mogę się zgodzić na sposób, w jaki dzisiaj traktowane są wartości Nowoczesnej i osoby, które na rzecz tych wartości pracują. Partyjniactwo nigdy nie miało być credo Nowoczesnej. Dlatego dziś podjęłam trudną dla mnie decyzję o opuszczeniu Klubu Poselskiego i partii Nowoczesna” – pisała Joanna Schmidt.

„Zaangażowałam się w tworzenie Nowoczesnej jako osoba spoza polityki, pracująca wcześniej w biznesie, a w ostatnich latach jako kanclerz prywatnej uczelni. Porzuciłam satysfakcjonującą pracę, by zmieniać polską politykę. Uważałam i nadal uważam, że chorobą polskiej polityki jest sposób jej prowadzenia – zakulisowe gry, personalne spory, kłamstwo oraz coś, co języku potocznym nazywa się cwaniactwem. Wierzyłam i nadal wierzę, ze polska polityka potrzebuje profesjonalizmu, ludzi pracowitych, zaangażowanych i prawdomównych. Na rzecz tak rozumianej polityki nadal będę działać” – czytaliśmy w dalszej części oświadczenia.

 

Kliknij by skomentować
Exit mobile version