Connect with us

Polska

Politycy komentują słowa Kaczyńskiego o ataku na dzieci: bezdzietny, który potępia edukację seksualną

Paweł Jaworski

Dodano

dnia

LGBT/fot. SejmLog
LGBT/fot. SejmLog

Podczas Konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Rzeszowie prezes Jarosław Kaczyński krytycznie odniósł się do tzw. „karty LGBT” podpisanej przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Słowa polityka wzbudziły wiele komentarzy, zwłaszcza ze strony politycznych oponentów.

– Inwestujemy w rodzinę, bo rodzina jest podstawową komórką społeczną, która legła u fundamentów naszej cywilizacji, także polskiej cywilizacji, polskiej tradycji. (…) Ale jeśli stawiamy na rodzinę, to musimy zwrócić uwagę na to, że mamy tutaj także wielki kłopot, wielką trudność, wielkie zagrożenie – tym zagrożeniem jest atak na rodzinę i to atak przeprowadzony w sposób najgorszy z możliwych, bo jest to w istocie atak na dzieci

– mówił prezes Jarosław Kaczyński w przemówieniu podczas Konwencji PiS w Rzeszowie.

Zobacz także: Konwencja regionalna Prawa i Sprawiedliwości w Rzeszowie #NowaPiątkaPiS [NA ŻYWO]

– Trudno to nazwać wychowaniem; to nie jest wychowanie, to jest właśnie socjotechnika mająca zmienić człowieka. Co jest w jej centrum? Otóż w jej centrum jest bardzo wczesna seksualizacja dzieci. To jest nie do uwierzenia. Ja sam, póki nie przeczytałem, nie mogłem w to uwierzyć, ale to ma się zacząć w okresie 0-4, czyli od urodzenia do czwartego roku życia

– dodawał lider PiS.

Platforma Obywatelska: Kaczyński straszył Platformą

Po słowach Jarosława Kaczyńskiego niemal natychmiast pojawiły się komentarze polityków Platformy Obywatelskiej-Koalicji Obywatelskiej, którzy zarzucają prezesowi PiS „straszenie PO” oraz sugerowanie, że podpisany program nastawiony na tolerancję w rzeczywistości ma „seksualizować dzieci”.

„Nie mogę słuchać bezdzietnego faceta który potępia edukację seksualną, mówi o „seksualizacji dzieci”. Swoje kompleksy, samotność uważa za normę. Walczyć panie Kaczyński trzeba z tą seksualizacją dzieci, która odbywa się na plebaniach albo u „wujka”, a nie tą na lekcjach w szkole”

– napisał Sławomir Nitras.

„PiS rozwalił system edukacji w Polsce, więc teraz próbuje desperacko ratować się straszeniem rodziców. Ale straszenie lekcjami o tolerancji marnie się dla nich skończy. Bo większość Polaków jest tolerancyjna”

– dodawała Agnieszka Pomaska.

„Ciekawe, że w Polsce najgorętszymi obrońcami rodziny i dzieci są Jarosław Kaczyński i biskupi. W obu przypadkach kompetencje są zerowe”

– komentował Bartłomiej Sienkiewicz.

„Prezes jako seksedukator. Ja Cię nie mogę! (…) Kaczyński niczym Don Kichot walczy z wiatrakami. Najpierw z uchodźcami z „różnego rodzaju pasożytami, pierwotniakami”, a teraz z kartą LGBT+, której nie zna! Poziom jego zakłamania jest porażający. Seksedukatorze od siedmiu boleści, zapoznaj się z oświadczeniem Rafała Trzaskowskiego”

– pisał poseł Michał Szczerba.

„Kiedyś przez lata byłam zaliczana do „prawego skrzydła Platformy”. Jestem katoliczką i NIE BOJĘ SIĘ tolerancji, równości, miłości do bliźniego, wolności. I wiem, że miliony Polaków także, panie Kaczyński 🙂 Niech się Pan uśmiechnie”

– dodała posłanka Okła-Drewnowicz.

„Kaczyński dziś usiłował chyba wyjaśnić Polakom, że jego rodzina to symbol polskiej rodziny, a tej atakować nie można. Tak. A dwie wieże to miał być pewno symbol tego, że podzieliliście się dobrobytem. Pomiędzy sobą”

– zwracał uwagę poseł Mariusz Witczak.

„Zaczyna się równia pochyła. Straszył drugim sortem, komunistami, pierwotniakami, uchodźcami. Teraz straszy seksem łącząc to z dziećmi. Wyjątkowo obrzydliwe. Czują strach. Zrobią i powiedzą wszystko”

– komentował poseł Michał Stasiński.

Źródło:
Konwencja PiS, Twitter
Kliknij by skomentować

Komentarze

© 2018 Fundacja Sejmlog | Wszelkie prawa zastrzeżone. Fundacja Sejmlog na podstawie art. 25 ust. 1 pkt. 1 b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych wyraźnie zastrzega, że dalsze rozpowszechnianie artykułów zamieszczonych na portalu www.sejmlog.pl jest zabronione. Administratorem danych osobowych jest Fundacja SejmLog z siedzibą w Warszawie /02-662/, przy ul. Świeradowskiej 47 (dalej: „Fundacja”). Każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych jest dobrowolne, lecz niezbędne do umożliwienia kontaktu drogą elektroniczną.