Polska

Mariusz Błaszczak o nowej dywizji Wojska Polskiego

Dodano

dnia

Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, podczas swojej wizyty w Przemyślu mówił o 18. dywizji Wojska Polskiego. Błaszczak decyzję o jej powołaniu podjął we wrześniu tego roku.

We wrześniu 2018 roku Mariusz Błaszczak, szef MON, ogłosił, iż powstanie 18. dywizja Wojska Polskiego. W jej skład wejdą trzy brygady: 1. Brygady Pancernej w Wesołej, 21. Brygady Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa oraz nowa brygada, która zostanie utworzona w Lublinie.

Podczas swojej wizyty w Przemyślu minister obrony narodowej ogłosił, iż dowództwo 18. dywizji będzie mieściło się w Siedlcach.

– To jest mój priorytet, żeby doprowadzić do tego, by wzmocniona została wschodnia flanka, w tym wschodnia flanka NATO – powiedział Mariusz Błaszczak.

Szef MON uważa, że nowa dywizja w znacznym stopniu przyczyni się do wzmocnienia obronności kraju.

– Ta dywizja w sposób szybki musi uzyskać wysoką gotowość bojową. Chciałbym, aby ta dywizja była dywizją wzorcową dla innych jednostek Wojska Polskiego. Zależy mi na tym, żeby była zorganizowana w sposób nowoczesny, żeby była zorganizowana w myśl standardów Sojuszu Północnoatlantyckiego. To jest priorytet i to jest zadanie, które stawiam panom dowódcom i żołnierzom Wojska Polskiego – oświadczył.

Mariusz Błaszczak w Przemyślu. 5 Batalion Strzelców Podhalańskich otrzyma moduł ogniowy

Wizyta Mariusza Błaszczaka w Przemyślu związana była z przekazaniem 5 Batalionowi Strzelców Podhalańskich modułu ogniowego, w którego skład wchodzi: 8 moździerzy samobieżnych M120 Rak oraz 4 artyleryjskie wozy dowodzenia AWD.

– Moździerz samobieżny RAK kalibru 120 milimetrów na podwoziu KTO Rosomak, zaprojektowano w Centrum Produkcji Wojskowej Huta Stalowa Wola. Ma układ automatycznego ładowania i jest w stanie prowadzić celny ogień na odległość od 8 do 12 km – czytamy na stronie internetowej MON.

– Rak to samobieżny moździerz kalibru 120 mm. Został zaprojektowany i wyprodukowany przez HSW. To pierwszy moździerz, który znajduje się w zamkniętej wieży, dzięki temu w pełni chroni załogę; w pełni automatyczny, nie wymaga ingerencji człowieka. Ponadto, moździerz ten może prowadzić ogień od minus 3 stopni położenia lufy aż do plus 80 stopni. To oznacza, że jest to jedyny moździerz, który może prowadzić ogień do celów, które są widoczne na wprost. Uzyskuje kąty, które dla dotychczasowych moździerzy były nieosiągalne. Do tej pory moździerze strzelały powyżej 45 stopni położenia lufy – piszą przedstawiciele resortu obrony.

1 Komentarz
Exit mobile version