Polska

Sejm przegłosował ustawę, która wprowadza opłatę emisyjną

Dodano

dnia

Pixabay

Sejm uchwalił ustawę, która wprowadza tak zwaną opłatę emisyjną. Przeciwnicy rozwiązania twierdzą, że rząd nakłada w ten sposób nowy podatek. Ten broni się z kolei twierdząc, że wprowadzenie ustawy nie doprowadzi do podwyżki cen paliw.

Za przyjęciem ustawy głosowali posłowie Zjednoczonej Prawicy w liczbie 231, zaś przeciwko opowiedziała się opozycja (199 posłów). Dwóch posłów wstrzymało się od głosowania.

„Projekt dotyczy powołania Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, którego celem jest m.in. finansowanie rozbudowy infrastruktury umożliwiającej stosowanie paliw alternatywnych, tj. biokomponentów, biopaliw ciekłych, innych paliw odnawialnych, energii elektrycznej, wodoru, sprężonego gazu ziemnego (CNG) i skroplonego gazu ziemnego (LNG) w transporcie, przy jednoczesnym wpływie na zmniejszenie stosowania oleju napędowego i benzyn silnikowych” – czytamy w projekcie ustawy.

Środki z opłaty w 85%. mają trafić do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a w 15% – do FNT. Opłata wyniesie 80 zł od każdego 1 tys. litrów paliwa, który trafi na rynek w naszym kraju.

Będzie podwyżka cen paliw?

Przedstawiciele partii rządzącej ogłaszają, iż wprowadzenie opłaty emisyjnej nie doprowadzi do wzrostu cen paliwa. Ponadto, państwowa spółka PKN Orlen zapewniła, że ciężar opłaty weźmie na siebie.

O sprawie pisze również motoryzacyjny serwis motofakty.pl. „Jak tłumaczy analityk rynku paliw dr Jakub Bogucki, opłata w zapisie projektowym ma dotyczyć jedynie importerów, producentów oraz nabywców wspólnotowych. Odbiorca ostateczny nie jest wymieniony” – czytamy.

„Wiadomo, że jeśli gdzieś ktoś jest zmuszony do poniesienia wyższego kosztu, będzie mógł sobie to powetować sprzedając towar po prostu nieco drożej dlatego jest ta obawa, że ostatecznym płatnikiem przynajmniej części tych pieniędzy może być tankujący „Kowalski” – dodaje wspomniany Bogucki.

Rząd tłumaczy, że opłaty i cały program pozwoli rozwiązać problem złego stanu powietrza w Polsce. Z tą tezą nie zgadza się dr Aleksander Laszek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju. „Jeżeli ta opłata ma być związana z walką ze smogiem, to przede wszystkim powinniśmy ograniczyć tzw. niską emisję, która jest związana ze spalaniem węgla najgorszej jakości, ale rząd ochrania kopalnie” – mówi.

Krytycznie wprowadzenie opłaty oceniają także posłowie opozycji od Kukiz’15 po Nowoczesną. Przedstawiciel tej pierwszej formacji, Łukasz Rzepecki, zamieścił w serwisie Twitter wpis, w którym przekonuje, że czeka nas podwyżka cen paliwa.

Marek Sowa, poseł Nowoczesnej, jeszcze podczas sejmowej debaty przekonywał zaś, że wraz z wprowadzeniem opłaty cena litra benzyny wzrośnie o ok. 10 groszy.

Exit mobile version